Kiedy marka zdobywa dostęp do narzędzi brandowych na Amazonie, dzieje się zwykle jedno i to samo: powstają ładne grafiki. Duże zdjęcie produktu w plenerze, hasło o pasji i jakości, obok zbliżenie na detal. Wygląda dobrze i nie robi nic, bo nie odpowiada na żadne pytanie, które kupujący ma w głowie na trzy sekundy przed kliknięciem „do koszyka”.
Treści marki na Amazonie to nie galeria. To miejsce, w którym rozstrzygasz wątpliwości – te same, które inaczej wrócą do Ciebie jako pytanie przed zakupem albo zwrot po nim.
Dwa narzędzia, dwa różne zadania
| A+ Content | Brand Store | |
|---|---|---|
| Gdzie żyje | Wewnątrz karty produktu, pod opisem. | Osobne miejsce – sklep marki z własnym adresem. |
| Kogo spotyka | Kupującego, który już ogląda konkretny produkt. | Kogoś, kto zainteresował się marką – często z kampanii. |
| Zadanie | Rozwiać wątpliwości i pokazać różnice między wariantami. | Pokazać cały katalog i poprowadzić do właściwego produktu. |
| Kiedy robić | Najpierw – to tu dzieje się sprzedaż. | Gdy masz więcej niż kilka produktów albo prowadzisz kampanie marki. |
Warunek wejścia jest wspólny: zarejestrowana marka w Amazon Brand Registry, a do tego – własny znak towarowy. Jeśli tego etapu jeszcze nie masz za sobą, zacznij od tekstu o tym, co daje marce rejestracja znaku w EUIPO.
Co naprawdę wrzucić do A+
Dobry moduł A+ odpowiada na pytanie, którego kupujący nie zdążył zadać. Najlepiej pracują cztery rzeczy:
- Tabela porównawcza wariantów. Jeśli masz trzy rozmiary albo cztery modele, to jest najważniejszy moduł na całej karcie – zdejmuje z klienta decyzję „który z nich”.
- Wymiary i sposób użycia w kontekście. Nie samo zdjęcie, tylko zdjęcie z wymiarem, z pokazaniem, co się w czym mieści i do czego pasuje.
- Zawartość zestawu i to, czego w nim nie ma. Najtańszy sposób na obniżenie liczby zwrotów – i najczęściej pomijany.
- Odpowiedzi na pytania z sekcji „pytania i odpowiedzi”. Klienci już Ci powiedzieli, czego nie rozumieją. Wystarczy przeczytać i wpisać.
Jeśli moduł A+ da się wymienić między dwiema markami z tej samej kategorii i nikt nie zauważy – to nie jest treść, tylko dekoracja.
O tym, jak zbudowana jest sama karta produktu pod spodem – tytuł, punkty kluczowe, słowa kluczowe – piszemy osobno w tekście o listingu, który sprzedaje. A+ nie zastępuje tych elementów; dokłada się do nich.
Trzy błędy, które widać z daleka
- Tekst zaszyty w grafice, w jednym języku. Moduł zrobiony po polsku i wrzucony na rynek niemiecki wygląda dokładnie na to, czym jest. Tekst na grafikach trzeba przygotować w języku rynku – to część lokalizacji, nie tłumaczenia.
- Powtórzenie opisu innymi słowami. Jeśli A+ mówi to samo co punkty kluczowe, zajmuje miejsce i nie dokłada nic do decyzji.
- Historia marki zamiast informacji o produkcie. Opowieść o firmie ma sens jako jeden moduł na końcu – nie jako całość. Klient najpierw chce wiedzieć, czy produkt mu pasuje.
Brand Store: sklep, nie folder
Sklep marki działa dobrze wtedy, gdy ma strukturę sklepu: stronę główną z tym, co najważniejsze, podstrony kategorii, wyróżnione bestsellery i nowości. Kupujący, który trafia tam z reklamy, ma znaleźć swój produkt w dwóch kliknięciach – nie przewijać jednej długiej strony z hasłami.
Brand Store ma też praktyczną zaletę, o której często się zapomina: to jedyne miejsce na Amazonie, gdzie prowadzisz klienta po swoim katalogu, bez ofert konkurencji obok. Dlatego jest naturalnym celem kampanii marki – formaty reklamowe zarezerwowane dla marek prowadzą właśnie tam. Jak podejść do samego budżetu, rozkładamy w tekście o pierwszej kampanii na Amazonie.
Po czym poznać, że treści pracują
Amazon pokazuje ruch i sprzedaż ze sklepu marki oraz efekty kampanii, które do niego prowadzą. To dobre dane, ale najprostszy sygnał jest inny: maleje liczba pytań przed zakupem i zwrotów z powodu „niezgodny z opisem”. Jeśli po wdrożeniu A+ te dwie rzeczy się nie ruszyły, moduły najpewniej są ładne, a nie użyteczne.
Portfel marek warto przy okazji uporządkować w Brand Registry, żeby było jasne, kto może zmieniać treści kart – tak wyglądała nasza praca przy markach Prosperplast. Zakres samych wdrożeń opisujemy na stronach A+ Content i Brand Store.
Najczęstsze pytania o treści marki
Czy A+ wpływa na pozycję oferty w wynikach?
Bezpośrednio nie tak jak tytuł czy słowa kluczowe. Pośrednio – tak, bo lepsza konwersja i mniej zwrotów to sygnały, na które Amazon patrzy. Traktuj A+ jako narzędzie do podejmowania decyzji przez klienta, nie jako element pozycjonowania.
Od ilu produktów warto robić A+?
Zacznij od tych, które sprzedają się najlepiej i mają najwięcej wariantów – tam moduł porównawczy daje najwięcej. Robienie A+ dla całego katalogu naraz zwykle kończy się szablonem powielonym wszędzie, czyli treścią, która niczego nie rozstrzyga.
Czy potrzebuję osobnych wersji na każdy rynek?
Tak, jeśli w grafikach jest tekst – a zwykle jest. Sam układ modułów zostaje ten sam, zmienia się warstwa językowa. To dobry argument, żeby projektować moduły z tekstem w warstwie edytowalnej, a nie wypalonym w obrazku.
A+ czy Premium A+?
Rozszerzona wersja daje więcej formatów i miejsca. Ma sens, gdy masz co w nią włożyć – przy ubogich danych o produkcie różnica sprowadza się do większych zdjęć. Najpierw treść, potem format.
Ile to trwa?
Zależy od tego, ile danych o produkcie już masz. Przy kompletnych wymiarach, zdjęciach i informacjach o wariantach to kwestia dni na produkt; przy ich braku najdłużej trwa zebranie tego, co powinno być w firmie od dawna. Jeśli chcesz ocenić, na czym stoisz – umów bezpłatną konsultację.