„Ile kosztuje integracja z Amazonem?” – to pytanie wraca przed każdym startem i nie ma jednej uczciwej odpowiedzi w złotówkach. Nie dlatego, że kwoty są tajemnicą, tylko dlatego, że pod jednym pytaniem kryje się kilka zupełnie różnych kosztów: opłaty samego Amazona, abonament narzędzia do obsługi zamówień, praca przy konfiguracji i treściach ofert oraz czas Twojego zespołu.

Zamiast żonglować kwotą „od”, rozkładamy ten koszt na składniki. Dzięki temu wiesz, za co w ogóle się płaci, które pozycje policzysz sam z publicznych cenników – i co możesz przygotować po swojej stronie, żeby wycena wyszła niżej.

Pięć składników zamiast jednej kwoty

SkładnikJaki to koszt
Konto i opłaty AmazonaAbonament albo opłata od sztuki plus prowizja od sprzedaży. Płacisz platformie, według publicznego cennika.
Narzędzie do zamówieńMiesięczny abonament według cennika producenta, zależny od planu i skali sprzedaży.
Konfiguracja integracjiJednorazowa praca wdrożeniowa: połączenie systemów, mapowanie produktów, reguły, testy.
Treści ofertPraca na start i przy każdym kolejnym rynku – opisy w języku kupujących, zdjęcia, atrybuty.
Czas zespołuSkładnik, którego nie ma na fakturach: nauka narzędzi, testy, obsługa wyjątków.

Opłaty Amazona – część znana z góry

Cennik platformy jest publiczny, więc tę pozycję policzysz przed startem. Plan Indywidualny to 4 zł za sprzedaną sztukę, bez abonamentu – bywa sensowny na próbę. Plan Profesjonalny to 165,91 zł netto miesięcznie, bez opłaty od sztuki. Do tego dochodzi prowizja od sprzedaży zależna od kategorii – według Amazona większość prowizji mieści się między 8 a 15 procent. Jeśli korzystasz z FBA, czyli realizacji zamówień przez magazyny Amazona, opłaty za realizację naliczane są osobno.

Łatwo za to zapomnieć o formalnościach. Amazon wymaga numeru VAT w każdym kraju, w którym przechowujesz towar – rozwożenie zapasu po europejskich magazynach oznacza więc rejestracje VAT w kolejnych krajach, nawet przy jednym koncie. Takie rejestracje prowadzą wyspecjalizowani partnerzy i to osobna pozycja w budżecie, którą warto uwzględnić od razu. Co jeszcze składa się na ten kanał, opisujemy na stronie o sprzedaży na Amazonie.

Narzędzie do zamówień: Base, Apilo albo Sellero

Przy jednym kanale da się żyć w panelu Amazona. Gdy kanałów jest więcej, wchodzi OMS, czyli system zarządzania zamówieniami – łączy platformy z magazynem i księgowością, pilnuje stanów i wystawia dokumenty. Pracujemy na trzech: Base (dawniej BaseLinker), Apilo i Sellero. Base i Apilo wdrażamy jako ich oficjalny partner, a z Sellero jesteśmy najbliżej – jako jego partner wdrożeniowy uruchamiamy na nim sprzedaż klientów.

Abonament narzędzia zależy od planu i skali – cenniki producentów są publiczne. Trudniej wycenić z cennika konfigurację: połączenie kont, mapowanie produktów, reguły dla stanów i cen, testy na małej skali. To praca jednorazowa, ale to od niej zależy, czy automatyzacja potem oszczędza czas, czy go zjada. Jak do niej podchodzimy, pokazujemy na stronie o automatyzacjach i integracjach, a różnice między narzędziami – we wpisie o wyborze integratora.

Co sprawia, że wycena rośnie – i co ją obniża

  • Liczba kanałów i rynków. Techniczne podłączenie kolejnego kanału to zwykle mały krok. Koszt robią treści w języku kupujących i formalności, które każdy rynek dokłada od siebie.
  • Stan danych produktowych. Jeśli produkty mają komplet atrybutów, zdjęcia i kody, mapowanie idzie sprawnie. Jeśli dane trzeba dopiero zbudować, to często właśnie ta praca – nie sama integracja – robi większość kosztu.
  • Procesy magazynowe. Prosty przepływ „zamówienie – paczka” konfiguruje się szybko. Wyjątki – zestawy, kilka magazynów, przedsprzedaże – wymagają osobnych reguł, a reguły wymagają czasu. To one zjadają czas zespołu, nie zamówienia idące zgodnie ze schematem.
  • Zakres startu. Uruchomienie na części asortymentu i dokładanie reszty etapami zwykle wychodzi taniej niż wielki finał – niespodzianki wychodzą na małej skali, gdzie poprawki kosztują mało.
Uwaga na porównywanie samych abonamentówNajtańszy plan narzędzia nie zawsze oznacza najtańszą integrację. Jeśli czegoś w nim brakuje i zespół obsługuje to ręcznie, najdroższą pozycją robi się czas ludzi – tylko że nie widać go na żadnej fakturze.

Czas zespołu i utrzymanie

Dobre wdrożenie kończy się przekazaniem: Twoi ludzie wiedzą, gdzie co jest ustawione i jak to zmienić bez dzwonienia do wykonawcy. Warto o to zapytać przy wycenie, bo integracja żyje dalej – platformy zmieniają wymagania, dochodzą produkty i kanały. Monitoring i alerty, które wyłapią zatrzymany przepływ danych, zanim narobi szkód w sprzedaży, powinny być częścią usługi, nie niespodzianką w kolejnej fakturze.

Najczęstsze pytania o koszt integracji

Czy musimy wymieniać nasze systemy, żeby połączyć się z Amazonem?

Zwykle nie – integrację buduje się na tym, co już masz: systemie magazynowym, księgowości, sklepie. Wymiana systemu to ostateczność, nie punkt wyjścia; najpierw mapuje się przepływ danych i szuka najkrótszej drogi.

Ile trwa wdrożenie integracji?

Zależy od liczby systemów i jakości danych. Dobrą praktyką jest harmonogram etapami – każda działająca integracja oddaje wartość od razu, bez czekania, aż wszystko będzie gotowe.

Czy muszę od razu wchodzić na wszystkie rynki Amazona?

Nie. Jedno europejskie konto obejmuje dziesięć rynków, ale sensowniej startować tam, gdzie asortyment ma największy potencjał, i dokładać kraje w tym samym koncie, gdy fundament pracuje. Treści w języku rynku i formalności to osobna praca przy każdym z nich.

Dlaczego nie podajecie w tym wpisie cen swoich usług?

Bo dwa wdrożenia o tej samej nazwie potrafią różnić się zakresem kilkukrotnie – inaczej wycenia się jeden kanał na czystych danych, inaczej pięć kanałów z katalogiem do zbudowania. Wycenę podajemy przed startem, po rozmowie o Twoich procesach. Jeśli chcesz przymierzyć te składniki do swojej sytuacji – umów bezpłatną konsultację.

Amazonintegracjekoszty